Mnisi nie mają ściśle określonego pola działania w rodzaju działalności charytatywnej lub edukacyjnej. Ślubują stabilitas, czyli stałość, i ta właśnie stałość określa ich aktywność. Benedyktyni zawsze oddziaływali na swe otoczenie, nie tylko w sferze duchowej, lecz także poprzez uprawę roli, rozwój rzemiosła czy pracę intelektualną. Jako mnisi tynieccy podejmujemy dzieła, których wymaga dobro lokalnego Kościoła: opiekujemy się tutejszą parafią, prowadzimy dom gości, w którym odbywają się warsztaty i rekolekcje, zajmujemy się pracą akademicką, szerzymy wiedzę o duchowości mniszej, tradycji Ojców i liturgii poprzez nasze wydawnictwo i media internetowe, oraz uczymy historii poprzez działalność muzeum i zajęcia edukacyjne. Jako mieszkańcy najstarszego zamieszkałego polskiego klasztoru pracujemy zarówno na rzecz naszych parafian oraz mieszkańców Krakowa, jak i wszystkich chrześcijan w Polsce, zainspirowanych mądrością Reguły.

Nasze wysiłki kierują się jednak w dużej części także do wewnątrz: opiekujemy się naszym zabytkowym domem, pracujemy nad formacją młodych braci, troszczymy się o starszych i chorych mnichów z naszej wspólnoty, dbamy o ogród i skromne uprawy, zajmujemy się rzemiosłem i pogłębianiem wiedzy. Odnowiciel tynieckiego opactwa, o. Karol van Oost, zwykł mówić, że duchowość benedyktyńska to „sto procent Ewangelii”: staramy się być po prostu chrześcijanami w tym miejscu, do którego wezwał nas Bóg.

Klasztor to przestrzeń, w której przecina się wiele ścieżek: mnisi trwają tu całe życie, ale na klasztornym dziedzińcu mogą spotkać setki odwiedzających. Są wśród nich goście mieszkający w naszym domu, a także pielgrzymi i turyści. Dla nich Tyniec to tylko jeden z przystanków w drodze. Święty Benedykt, cytując List św. Piotra, wskazuje swoim mnichom jasny cel: Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony (zob. 1 P 4,11). Punktem docelowym naszej drogi jest więc sam Bóg. Mamy nadzieję, że wszyscy przybywający do naszego domu poczują, iż znaleźli się o krok bliżej tego właśnie celu.

Długa i przejmująca historia Tyńca jest też szczególnym zaproszeniem do głębszej refleksji nad rolą klasztoru jako miejsca spotkania i jego znaczenia dla współczesnego społeczeństwa europejskiego. Pytanie o miejsce benedyktyńskiego klasztoru trzeba osadzić w dzisiejszym kontekście społecznym i kulturowym: globalizacji świata, a jednocześnie pogłębiających się separatyzmów, wzrastającego tempa życia, jakby pewnego przerostu form społecznych i komunikacji, paradoksów „anonimowości/samotności w sieci”. Ideę „klasztor jako miejsce spotkania”, można odczytać jako propozycję bycia klasztoru jako miejsca wymiany, czyli spotykania się ciągle żywotnego chrześcijaństwa i różnych form kultury „postchrześcijańskiej” coraz mniej zainteresowanej pamięcią o swych korzeniach.

Tyniecki klasztor, założony bez mała 1000 lat temu i nadal wypełniający cele, dla których 1000 lat temu powstał, jest wciąż takim miejscem, gdzie ludzie przychodzą, aby odnaleźć podstawowe wartości i odkryć na nowo wartość spotkania: z dziedzictwem historii, kulturą, pięknem krajobrazu, ale też z własną przeszłością, z drugim człowiekiem, a ostatecznie z samym Bogiem.